Pomysł upamiętnienia mieszkańców miasta poległych w I wojnie światowej zrodził się pod koniec 1920 r., kiedy władze Cieszyna zamierzały przebudować uszkodzony pomnik cesarza Franciszka Józefa I
- powstał nawet rysunek projektowy patrz Muzeum Śląska Cieszyńskiego MC/S/03488.
Zapewne zwlekanie z realizacją tego pomysłu przyczyniło się do zainicjowania w 1927 r. pomysłu budowy analogicznego pomnika, ale tym razem przez stowarzyszenie: Kameradschaftlicher Unterstützungsverein gedienter Soldaten für Tschechisch-Teschen und Umgebung - Niemieckie Koło Weteranów Wojennych z siedzibą w Czeskim Cieszynie na czele, którego stanął Wiktor Swienszek (kupiec w kamienicy przy ul. Dworcowej 1). Stowarzyszenie to było spadkobiercą założonego w 1870 r. Erzherzog Albrecht Militär-Veteranen-Verein. Pierwszym poczynaniem stowarzyszenia było sporządzenie imiennej listy osób poległych w armii austro-węgierskiej a zarazem pochodzących z przedpodziałowego Cieszyna. W niemieckojęzycznej książce pamiątkowej Czeskiego Cieszyna dochowała się lista 331 osób, z której 125 osób zamieszkiwało lewobrzeżną część miasta, czyli przyszły Czeski Cieszyn.
Na liście tej znajdowała się również jedna kobieta – diakonisa. W 1927 r. rozpoczęto publiczną zbiórkę pieniężną poprzez coroczne organizowanie festynów w Alei Masaryka oraz balów towarzyskich na Strzelnicy. Oprócz tego datki pieniężne pozyskiwano od osób prywatnych. Przykładowo mieszkający w Wiedniu, ale pochodzący z Leskowca koło Frydku Jan Błaszczyk ofiarował 1,5 tys. kcz. Sprawami formalnymi oraz kwestą zajmowały się ochotniczo kobiety zrzeszone w komitecie budowy. Pierwszy projekt (szkic) pomnika przygotował w 1927 r. architekt Eduard David, jednak ostatecznie projekt ten miał posłużyć wyłącznie do celów propagandowych.
W dwa lata później (11 listopada 1929 r.) wystawiono w budynku Strzelnicy cztery modele płaskorzeźb autorstwa Heleny Scholz (1882-1974) - była córką pisarki Marii Scholz (pisana również Stona) z domu Stonawska, która posiadała dobra w Strzebowicach koło Opawy - Třebovice ve Slezsku. Rodzina ta pochodziła z Nieborów i była spokrewniona z Janem Raszką, również rzeźbiarzem
.
Helena Scholz wyszła za mąż za emerytowanego pułkownika Železnego, z którym mieszkała i pracowała w Rzymie. W czasie I wś. projektowała liczne medale pamiątkowe. Oprócz czterech projektów Heleny Scholz przedstawiono także jeden projekt Theodora Mallenéra (1892-1978) – artysta pochodzący z Ołomuńca, ale działający od 1914 r. w Witkowicach. Był założycielem i przewodniczącym stowarzyszenia: Vereinigung deutschen bildender Künstler in der Tschechoslowakei Kunstring. Zmarł w Schwabmünchenu. Komitet budowy pomnika podjął ostateczną decyzję o budowie dopiero po wyłonieniu zwycięskiego projektu autorstwa Heleny Scholz. Zanim rozpoczęto prace związane z budową pomnika w lokalach handlowych Swienszka (ul. Dworcowa 1) oraz pani Kroczek (ul. Saska Kępa 28) były prezentowane listy osób, które miały zostać umieszczone na pomniku. Jeszcze wcześniej (w październiku 1929 r.) upraszano rodziny poległych o rejestrację poległych, a to w czeskiej części miasta w sklepie Gustawa Bruckmanna
, zaś w polskiej części miasta w sklepie Rudolfa Pszczółki na Rynku.
W prasie lokalnej upraszano pozostałych po zmarłych o sprawdzenie poprawnej pisowni imienia i nazwiska. Architektoniczna bryła pomnika jest najprawdopodobniej dziełem Karla Schustera, którego zakład kamieniarski miał w tej dziedzinie wieloletnie doświadczenie.
Budulcem właściwego pomnika został granit, który stanął na fundamencie przygotowanym przez firmę budowlaną Eugena Fuldy. Po bokach ulokowano dwa półokrągłe baseny, do których miała spadać woda z dwóch rzygaczy odlanych z brązu i umieszczonych mniej więcej w połowie wysokości pomnika (najprawdopodobniej wodotrysk ten nie był w użytku, gdyż na zdjęciach archiwalnych baseny wykorzystywano jako donice, zaś rzygacze miały przedstawiać maski - Těšínsko 1970). Rurociąg z wodą doprowadził w maju 1930 r. budowniczy Max Wrana. Nieodpłatnie przygotowany model płaskorzeźby przedstawiający średniowiecznego rycerza z mieczem oraz smokiem spoczywającym u jego stóp został odlany z brązu. Lista poległych składająca się z imienia i nazwiska została wyryta po bokach oraz tylnej ścianie pomnika.
Działkę pod budowę nabyto od Zarządcy państwowego nad dawnymi dobrami Komory Cieszyńskiej z siedzibą we Frydku. Usytuowanie pomnika w przestrzeni parku zostało zaakceptowane początkiem lutego 1930 r. Ostateczny koszt budowy osiągnął 60 tys. kcz., jednak w marcu 1930 r. uzbierane środki wynosiły tylko 20 tys kcz, dlatego nawoływano darczyńców do ofiarności. Wyliczano, iż wystarczy tylko 800 osób, które ofiarują po 50 kcz.
Pod koniec marca 1930 r, odbyła się lokalna wizja w miejscu, gdzie w przyszłości miał stanąć pomnik. Początkiem kwietnia stowarzyszenie informowało o podjęciu decyzji pominięcia tytułów akademickich poległych uzasadniając tą decyzję faktem, iż umarli są sobie równi. W tym samym miesiącu podsumowano zbiórkę pieniężną, która osiągnęła 37 tys. kcz, co oznaczało, iż nadal brakowało 23 tys. kcz. Możliwość zgłaszania poległych osób kończyła się z dniem 31 maja 1930 r., gdyż prace kamieniarskie Karla Schustera rozpoczynały się już 2 czerwca 1930 r. Położenie kamienia węgielnego nastąpiło 18 maja 1930 r. o godzinie 9 (pierwotny termin był 4 maja).
Właściwa uroczystość odbyła się dzień wcześniej a to o godzinie 20 w budynku Strzelnicy.
Program był następujący: 1. Franz Schubert d-moll kwartet - Slawik, Lewinski, Göllner i Bittner, 2. Przemowa wiceburmistrza Cieszyna Gabrischa - tekst odczytała Olga Niemietz, 3. Cztery wiersze z okresu wojny deklamowała poetka Maria Stona, 4. Anton Bruckner f-dur kwintet - Slawik, Lewinski, Göllner, Weiss i Bittner, 5. Gra na trąbce w wykonaniu Gustawa Mahlera, 6. Deklamacja wierszy z czasów wojny autorstwa Marii Stona. W trakcie uroczystości położenia kamienia węgielnego udało się uzbierać dodatkowe fundusze, które wyniosły 4 tys. kcz. Ponadto miasto Cieszyn udzieliło subwencji w wysokości 1 tys. kcz. Pomimo tego nadal pozostawało do uregulowania 15 tys. kcz.
Oficjalne odsłonięcie pomnika przebiegło w niedzielę 14 września 1930 r. Jak podaje prasa lokalna, na uroczystość poświęcenia pomnika zeszły się wielkie masy ludności z obu części podzielonego granicą miasta, jak i z całej okolicy. Ulice zostały z tej okazji ozdobione flagami. Przybyła też artystka Scholz — Železna z Rzymu, jej matka Maria Stona i wiele innych wybitnych osobistości. Przybyło przeszło 11 stowarzyszeń weteranów (400 uczestników) oraz tysiące mieszkańców z obu części miasta. Dla gości honorowych i dam ustawiono krzesła. O godzinie 10 uroczystość rozpoczęła się mszą św. polową, którą celebrował ks. prob. Vidensky, potem przemawiał ewang. prob. Zahradnik, następnie przewodniczący stowarzyszenia weteranów p. Swienszek, burmistrzowie Kożdoń i dr Michejda, wiceburmistrz Gabrisch, pułk. Erler i przedstawiciele szlachty śląskiej.
Po południu odbył się na Strzelnicy festyn ogrodowy, który wszakże mocno ucierpiał wskutek ulewnego deszczu. Tak jak w wypadku położenia kamienia węgielnego odsłonięcie pomnika poprzedzała formalna uroczystość, która miała miejsce dzień wcześniej o godz. 20 w Teatrze Niemieckim w Cieszynie, gdzie wystąpił chór pod przewodnictwem chórmistrza Macholda i Göllnera i wiolonczelisty inżyniera Willy Peschke, którym towarzyszyła Elsa Pindur. Centralnym punktem obchodów było przemówienie pułkownika Erlera. W 1935 r. liternictwo z nazwiskami poległych musiało zostać odświeżone, gdyż w wyniku zacieków wody deszczowej dochodziło do powstawania plam. Ażeby wyeliminować owe zacieki postanowiono zainstalować daszki z niedużym prześwitem, które miały za zadanie odprowadzać wodę poza powierzchnię z napisami. Pomnik od frontu otaczały kwiaty, natomiast od tyłu w półkolu posadzono dęby.
W przededniu wybuchu II wojny światowej (26 sierpnia 1939 r.) przeprowadzono niemiecki sabotaż, którego zamiarem było oskarżyć Polaków o zniszczenie i sprofanowanie nie tylko powyższego pomnika oraz, ale również drugiego pomnika w ówczesnej Alei Prezydenta Mościckiego Fryderyka Schillera
.
Po II wojnie światowej nazwiska poległych zostały usunięte wraz z płaskorzeźbą żołnierza oraz rzygaczami. W miejsce zdjętej płaskorzeźby ustawiono krzyż, który w 2000 r. podczas renowacji pomnika zastąpiono repliką dawnej płaskorzeźby. Niestety smok spoczywający u stóp rycerza nie został odwzorowany zbyt dobrze, zaś o rzygaczach zapomniano całkowicie. Na marginesie należy dodać, iż wykaz osób poległych nigdy nie był w pełni kompletny i w dodatku różne źródła podają odmienne liczby. Przykładowo niemieckojęzyczna Silesia w maju 1930 r. odnotowała, iż liczba poległych osiągnęła już 346 osób i liczba ta każdego dnia wzrasta. Pod koniec liczba zgłoszonych wzrosła do 396 osób. Ponadto informowano, że rejestracja poległych jest całkowicie bezpłatna, tudzież namawia się o zgłoszenia tych osób, które z obawy ponoszenia kosztów rezygnowały z rejestracji swoich krewnych. W dodatku pomnik nie obejmował np. wszystkich żołnierzy poległych w Kompanii Śląskiej Legionów Polskich. Powodem mogła być postawa patriotyczna rodziny zmarłego, która nie chciała, ażeby nazwisko pojawiło się na pomniku powstałym dzięki niemieckiemu stowarzyszeniu.
Każdego roku (4 maja) odbywała się msza święta w kościele jezuickim. Następnie złożono kwiaty i wieńce pod pomnikiem. O godzinie 8 wieczorem tego samego dnia pomnik wojenny został oświetlony pochodniami. W 1931 r. zwracano uwagę na powstanie w tym roku estetycznych obejść wokół pomnika, gdzie posadzono róży i kwitnące krzewy, dlatego proszono osoby, które będą składać wieńce, by nie niszczyły nowego otoczenia.
Prace te wykonało Stowarzyszenie dla upiększania miasta.
Dodał: czesil, 2021-01-10 10:21:04
więcej
